Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drewno. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 kwietnia 2014

Projekt: pokój Grzesia/ Łóżko // Project: Gregory's room/ Bed

Jak obiecałam we wcześniejszym wpisie - poniżej zamieszczam zdjęcia z poszczególnych etapów prac. 

As I promissed at previous post - below I put pictures of the various stages of work.







Jak tylko było już gdzie się bawić Grześ oczywiście organizował sobie plac zabaw w przerwach pomiędzy poszczególnymi etapami.

As soon as there was some space to play Gregory of course organized themself a playground in the intervals between the different stages of work.







A oto skończony już projekt! Siatkę zamówiłam w Polsporcie na wymiar :) Całość pokryłam specjalną farbą matową z przeznaczeniem do zabawek drewnianych dla dzieci.

And here already finished project! Grid ordered in Polsport :) I covered in a special matt paint intended for wooden toys for children.
























I jak? Efekt końcowy bardzo nam się podoba - Krzysiek zaczął nawet pomagać w pracach konstrukcyjnych a potem sam przejął pałeczkę w wykańczaniu.
Ale najważniejsze jest to, że Grzesiowi się podoba! Bawi się w nim cały czas, jeździ autkami, rysuje po tablicy, a od 30-ca Marca przespał trzy noce w swoim łóżeczku!!!
Cel osiągnięty!

And how? We really like The End result - Chris began even help in the design work and then he took over in finishing.
But the most important thing is that Gregory like it! He plays it all the time, rides cars, draws on the blackboard and since 30th of March he slept three nights in his own bed!!!
Target reached!

poniedziałek, 10 marca 2014

Projekt : pokój Grzesia/ Łóżko


Od roku nasz kochany Grzesiu śpi pomiędzy nami w łóżku jak malutki przecinek - niestety ten przecinek rośnie a jego ulubiony kierunek snu, to oczywiście w poprzek łóżka...


Uwielbiam jak się wtula i prosi przed snem "pytul mama", ale...jednocześnie chciałabym odzyskać łóżko tylko dla nas. Grzesiu miał kończyć 3 latka i wydawała mi się to być dobra okazja do pewnych zmian: w końcu będzie miał już 3 lata! :)

Postanowiłam działać. Przejrzałam chyba wszystkie łóżka dziecięce jakie są dostępne w PL - nic mi się nie spodobało, nie było "wow"  i nic mimo najszczerszych chęci nie wołało "kup mnie".
Jedno wiedziałam na 100% - nowe łóżeczko musiało być super! - i dla nas i dla Grzesia.

Ładne były autka - ale niestety plastikowe, jakoś nie zachęcały do zakupu - a poza tym cena rzędu >1500pln w porównaniu z wykonaniem wydawała się przepłacaniem.
Piętrowe łóżeczka zachęcały, ale z kolei nie widziałam tego mojego szkraba na drabince. A jak spadnie, jak poślizgnie mu się noga...? Odpadało.

 W końcu zrezygnowana sięgnęłam dalej - tj. na serwisy zagraniczne i....wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam tego typu rozwiązania:


Oczywiście o sprowadzeniu nie było mowy - zatem cóż innego mi pozostało? Należało to zbudować :)
Krzysiek, mój mąż jak dowiedział się o moich planach oczywiście nie potraktował ich serio. Nawet zaczął mi tłumaczyć awykonalność mych planów.
Oczywiście go nie posłuchałam :)
Wykonałam kilka rysunków, pomiarów...i miałam gotowy szkic łóżeczka. Skombinowałam sobie drugą parę rąk do pomocy - oczywiście bardziej obytą z piłą, wiertarką, wkrętarką śrubkami i gwoźdźmi... mojego brata i :) zamówiłam drewno - deski, kantówki odpowiedniej długości - nawet skombinowałam sobie wolne.

Już wkrótce zdjęcia z poszczególnych etapów mojego projektu!