środa, 2 kwietnia 2014

Project: Gregory's room/ Bed


Since one year our dear Gregory sleeping between us in bed like a tiny comma - unfortunately, the comma is growing and the direction of his favorite dream is, of course, across the bed ...


I love how he cuddle to me and asks before sleep " hug me mom ", but ... at the same time I would like to get back a bed just for us. Gregory had finish 3 years and it seemed to me to be a good opportunity for some changes: finally he will have 3 years ! :)

I decided to act. I looked at probably all children's beds that are available in the Poland – there was nothing what I like, nothing " wow " and nothing despite best efforts not calling out "buy me ".
One thing I knew for 100 % - a new bad had to be great! - And for us and for Gregory.

Nice were bed-cars - but unfortunately plastic, somehow did not encourage the purchase - and besides, the price > 1500PLN compared with the performance seemed to be overpaying.
Bunk beds encouraged, but in turn I did not see my toddler on the ladder. What if he fall, if slip his leg ... ? Fell off.


In the end, resigned I reached on - ie foreign services and ... imagine my surprise when I saw this type of solution:


Of course, there was no talk about import it - so what else can I do? It was necessary to build it :)
Chris, my husband found out about my plans, of course, did not take them seriously. Even he began to explain to me un-executability of my plans.
Of course I did not listen :)

I made some drawings, measurements ... and I made a sketch of bed. I combined a second pair of hands to help - obviously more familiar with a saw, drill, screwdriver, screws and nails ... :) my brother. I ordered the wood - planks suitable length – I even combined myself day off  from work.

I will put pictures of the subsequent stages of my project!

poniedziałek, 10 marca 2014

Projekt : pokój Grzesia/ Łóżko


Od roku nasz kochany Grzesiu śpi pomiędzy nami w łóżku jak malutki przecinek - niestety ten przecinek rośnie a jego ulubiony kierunek snu, to oczywiście w poprzek łóżka...


Uwielbiam jak się wtula i prosi przed snem "pytul mama", ale...jednocześnie chciałabym odzyskać łóżko tylko dla nas. Grzesiu miał kończyć 3 latka i wydawała mi się to być dobra okazja do pewnych zmian: w końcu będzie miał już 3 lata! :)

Postanowiłam działać. Przejrzałam chyba wszystkie łóżka dziecięce jakie są dostępne w PL - nic mi się nie spodobało, nie było "wow"  i nic mimo najszczerszych chęci nie wołało "kup mnie".
Jedno wiedziałam na 100% - nowe łóżeczko musiało być super! - i dla nas i dla Grzesia.

Ładne były autka - ale niestety plastikowe, jakoś nie zachęcały do zakupu - a poza tym cena rzędu >1500pln w porównaniu z wykonaniem wydawała się przepłacaniem.
Piętrowe łóżeczka zachęcały, ale z kolei nie widziałam tego mojego szkraba na drabince. A jak spadnie, jak poślizgnie mu się noga...? Odpadało.

 W końcu zrezygnowana sięgnęłam dalej - tj. na serwisy zagraniczne i....wyobraźcie sobie moje zaskoczenie, gdy zobaczyłam tego typu rozwiązania:


Oczywiście o sprowadzeniu nie było mowy - zatem cóż innego mi pozostało? Należało to zbudować :)
Krzysiek, mój mąż jak dowiedział się o moich planach oczywiście nie potraktował ich serio. Nawet zaczął mi tłumaczyć awykonalność mych planów.
Oczywiście go nie posłuchałam :)
Wykonałam kilka rysunków, pomiarów...i miałam gotowy szkic łóżeczka. Skombinowałam sobie drugą parę rąk do pomocy - oczywiście bardziej obytą z piłą, wiertarką, wkrętarką śrubkami i gwoźdźmi... mojego brata i :) zamówiłam drewno - deski, kantówki odpowiedniej długości - nawet skombinowałam sobie wolne.

Już wkrótce zdjęcia z poszczególnych etapów mojego projektu!